Christianso – pokuszenie
Zuchy zostały mi 4 wolne koje na 25-28 maja – Rejs do Christianso.
Plan jest prosty jak maszt po niekontrolowanej rufie w dużym przeciągu:
Zaliczymy Nexo, Svaneke i Christianso. Stawiam na zrównoważenie czasu żeglugi i zwiedzania.
Christianso to zdecydowanie moja ulubiona wyspa na Morzu Bałtyckim.
Dlaczego?
Za każdym razem kiedy tam dopływam odnoszę wrażenie, że czas na tej wyspie się zatrzymał. A przynajmniej płynie wolniej. (koncept bardzo pociągający dla mnie – fizyka)
Widoki których nie chcesz przestać podziwiać, malutka wyspa która możesz obejść wolnym krokiem w ciągu godziny jest wysycona malowniczym krajobrazem, kamienną architekturą. Spacerując myślisz sobie „wcale się nie zdziwię jak zza rogu wyskoczy hobbit”.
Kiedyś w rozmowie z miejscowym rybakiem (tak, tak na wyspie mieszkają i mają się dobrze tubylcy) na moje pytanie o nieużywanie firanek i zasłonek padło stwierdzenie (w wolnym tłumaczeniu): „Panie tu większość codzień wychodzi w morze, jakby któryś wrocił a w domu firanki to by wiedział że baba niegrzeczna.”
Płyniemy sprawdzonym jachtem klasy oceanicznej.
Marina startu i końca rejsu: Darłowo
Początek rejsu: 25 maja rano.
Koniec rejsu: 28 maja późnym popołudniem
Zrzutka około maks 980zł
Panowie i Panie, tych miejsc jest nie wiele. Chciałbym zabrać wszystkich , ale nie mogę 😉 dlatego liczy się kolejność zgłoszeń.

Moje ostatnie wrażenia po kursie bojerów nieziemskie i o to chodzi!
Drugiego dnia przywitało nas piękne słońce, jajecznica na boczku i wielka dawka pozytywnej żeglarskiej energii.
Załoga chętnie wyszła w morze być przez cały dzień ćwiczyć stawanie w dryfie, dziesiątki zwrotów przez rufę i sztag.
Szybkie zgranie załogi pokazało, że nawet przy tak silnych wiatrach manewry można wykonywać spokojnie i bezpiecznie.
Żeglowałem z nimi po Wiśle i na Zatoce Gdańskiej, zawsze świetnie. Zimowy Bałtyk przede mną!
Uwielbiam Zuch Załogę za to że można z nimi pożeglować wieczorkiem po pracy, czasem rano, a nawet mogą cię zabrać na rejs morski ⛵️😎☀️
Idealna opcja na nietypowe popołudnie, randkę, spotkanie ze znajomymi albo po prostu chwilę ciszy. Ekipa prowadząca rejs to pasjonaci – czujesz, że robią to z serca i z humorem.
Zdecydowanie polecam – świetna alternatywa dla klasycznych atrakcji w Warszawie. Raz spróbujesz i chcesz wrócić!
Gorąco polecam! :)
Najwiekszy Zuch wśród Zuchów czyli Piotr Skrzyniarz to prawdziwy mistrz w swoim fachu — pełen charyzmy, zaangażowania i niesamowitej wiedzy żeglarskiej, którą dzieli się z ogromną swobodą i humorem. Potrafi stworzyć przestrzeń, w której każdy zuch czuje się nie tylko bezpiecznie, ale i częścią wyjątkowej, rzecznej przygody.
To nie tylko rejsy — to niezapomniane chwile pełne śmiechu, luzu i świetnej zabawy w doskonałym towarzystwie. Zuch Załoga to ekipa, która potrafi połączyć ludzi i sprawić, że nawet obcy na pokładzie szybko stają się dobrymi znajomymi.
Z całego serca polecam każdemu, kto chce przeżyć coś wyjątkowego w samym centrum Warszawy. I jedno wiem na pewno — raz zuch, zawsze zuch! ⛵💙

















